sobota, 18 maja 2013

Podemos...

No to już chyba jedna sprawę mniej , tak jakby ... Chociaż średnio mi się to jakoś widzi. Ale to co usłyszałam po prostu mnie dobiło, jak się mogłam od kogoś uzależnić? (przynajmniej ktoś mi chciał pomoc a nie) I wgl co to, że niby rozpaczam ? Tak trudno się ogarnąć? Mam nadzieje, że się zgodzi na czwartek bo potem się długo nie będziemy widzieć ;( Ma jakieś dziwne wonty o to jezioro i , że nie wie co robię ... Ogarnie się to jakoś ;) W poniedziałek wycieczka, może się jakoś oderwę od wszystkiego ;) Ale mam jakieś złe przeczucia co do tego... Będzie co ma być ;)
______________________________________________________________________________
Jedynym czarem przeszłości jest to, że minęła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz