Już naprawdę zaczynam wątpić w szczęśliwe zakończenie tego wszystkiego. Dziękuję, że jesteście przy mnie szczególnie po tym co chciałam ostatnio zrobić. Dobrze jest wiedzieć, że ma się przy sobie bliskie osoby. No tak, mama dalej bagatelizuje to wszystko, moje obawy zaczynają mnie pochłaniać, do wakacji czas jakby się wydłużał a ja znowu robię rzeczy których nie powinnam. Widocznie tak ma być, trudno. Mimo, że dalej czuję ból , zaczęła mnie ogarniać obojętność co się w końcu ze mną stanie. Może tak miało być. Żałuję tylko, że tak zawróciłam głowę innym zamiast skupić się na pomaganiu im. Naprawdę cię kocham ;* Mam ochotę znowu przejść się w tamto miejsce. Tam nie ma nikogo, tam mam spokój. Strach już mnie tak nie ogranicza. Chcę tylko się odciąć od wszystkiego.
_____________________________________________________________
Dym przedzierał się do jej płuc, wiedziała że prędzej czy później dotknie serca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz